21 stycznia 2016

Pomysł na: sałatka ze szpinaku




















szpinak
kukurydza
papryka
suszona cebulka
można dodać inne dostępne warzywa

Sos musztardowy:
2 łyżki musztardy
1 łyżka miodu
4 łyżki oleju  (najlepiej wyciskanego na zimno)

Warzywa na sałatkę umyć i pokroić. W osobnej miseczce przygotować sos. Sos musztardowy można dodawać do innych sałatek, mięs czy ryb. Taka sałatka jest szybka do wykonania i może być pysznym śniadaniem, dodatkiem do obiadu czy kolacją.

Uwaga: W SM jak i innych chorobach autoimmunologicznych należy uważać na warzywa psiankowate (pomidory, papryka, chilli). Ja użyłam do tej sałatki niewielkiej ilości papryki, ale dla osób silnie reagujących na psiankowate radziłabym zamianę papryki na inne warzywo.

14 stycznia 2016

Co "mówią" nasze jelita, stan jelit według bristolskiej skali uformowania stolca



Pewnie niewiele osób w ogóle zastanawia się nad tym jak często chodzi do toalety i jako że temat jest dość śmierdzący pewnie jeszcze mniej sprawdza rodzaj stolca. A to własnie kształt, konsystencja, kolor czy ślady krwi na stolcu są sygnałami organizmu na które powinnyśmy zwracać uwagę w codziennej diagnostyce naszego zdrowia. 


Dużo się obecnie mówi o wczesnej diagnostyce raka piersi i nie jest niczym dziwnym częste badanie piersi po prysznicu. O stolcu niewiele się mówi i ludzie często nie są świadomi, że częstość i rodzaj stolca wskazuje na jakość trawienia, stan jelit (ewentualne zmiany nowotworowe -stolec bardzo wąski, ślady krwi) oraz może wskazywać na zatrucie organizmu (stan chronicznych zaparć lub biegunek).

Sytuacja generalnie nie jest zbyt dobra, brak jest świadomości na temat zdrowia jelit, i że to jak często chodzimy do toalety i czy mamy chroniczne zaparcia ma duże znaczenie dla naszego zdrowia. Jednak jest jeszcze gorzej jeśli ktoś ma SM. Często u osób chorych na stwardnienie rozsiane występują problemy jelitowe. Rzadko są one diagnozowane, a często spotykam się z kompletnym bagatelizowaniem chronicznych zaparć lub biegunek u chorych na SM. Spotykałam się z sytuacjami, gdy chorzy na SM nie byli w toalecie nawet dwa tygodnie, lub z drugim ekstremum, gdy mają chroniczne biegunki 2-3 razy w tygodniu.

Trzeba sobie postawić pytania jak się czuje ktoś mający chroniczne zaparcia lub biegunki? W jakim stanie jest organizm? Czy występują chroniczne zatrucia oraz braki w odżywieniu? Odpowiedzi nasuwają się same. 

Nie można bagatelizować problemów jelitowych, a często bywa tak, że znalezienie przyczyn zaparć czy biegunek znacznie poprawia zdrowie chorego. Do najczęstszych przyczyn z którymi się spotykam należą: alergie i nietolerancje pokarmowe (najczęściej gluten i mleko ale mogą być inne), brak odpowiedniej ilości błonnika w diecie, zbyt dużo mięsa w diecie (mięso jest ciężkostrawne i długo zalega w przewodzie pokarmowym), brak ruchu oraz niektóre leki (np. kodeina). Każdy chory powinien być jednak diagnozowany indywidualnie. 

Poniżej bristolska skala uformowania stolca (BSF) pomocna w celu domowej diagnostyki stanu jelit. Pierwsze dwa typy od góry to zatwardzenie, kolejne dwa to norma, a trzy dolne to biegunka. 


żródło: zdrowie.gazeta.pl

Oprócz rodzaju stolca ważne jest również to jak często chodzimy do toalety. Idealnie byłoby iść do toalety co dziennie. Zależne jest to jednak od ilości spożywanego pokarmu, ilości błonnika w diecie oraz trybu życia (osoby leżące mogą mieć słabszą perystaltykę). U chorych z zaawansowanym SM może wystąpić problem z otwarciem zwieraczy odbytu a co za tym idzie problem z wypróżnieniem pomimo odpowiedniej diety. Pomocne mogą tu się okazać czopki glicerynowe.

Podsumowując ważne jest to jak często chodzimy do toalety oraz kontrola rodzaju stolca. Jeśli występują chroniczne problemy z wypróżnieniem należy udać się do lekarza i dietetyka w celu zdiagnozowania przyczyny i unormowania stolca. 

29 listopada 2015

Elementy opieki: pałeczki do higieny jamy ustnej


W opiece nad osobą chorą na SM mogą się przydać gąbeczki do higieny jamy ustnej. W przypadku zaawansowanej choroby można ich używać do zwilżania warg oraz do płukania jamy ustnej po myciu zębów. W przypadku braku odpowiedniej higieny jamy ustnej wzrasta ryzyko rozwoju stanów zapalnych dziąseł, co tylko pogarszałoby stan chorego. Gąbeczki można dostać w dobrze zaopatrzonych sklepach medycznych. 

4 listopada 2015

Success story: Młody paryżanin. Palenie papierosów a SM.


W leczeniu SM warto zdać sobie sprawę z neurotoksyczności alkoholu oraz dymu papierosowego. Jeśli chodzi o palenie tytoniu dotyczy to zarówno aktywnego jak i biernego palenia papierosów (gdy palą osoby w najbliższym otoczeniu). Poniżej przykład zaczerpnięty z eseju dr Kousmine ukazujący pozytywny skutek zmiany stylu życia na SM, w tym rzucenia palenia papierosów i picia alkoholu.


"Urodzony w 1949 r. Młody Paryżanin. Palenie papierosów.


Choroba postępująca, od samego początku bardzo ciężka, usytuowana przede wszystkim w móżdżku, z napadami typu padaczkowego. W ciągu 3 lat i 8 miesięcy całkowite inwalidztwo, stadium IV-V. Polepszenia i pogorszenia przemiennie. Dziadek ze strony matki zmarł w wieku 75 lat na raka gardła. Babka cierpiała na cukrzycę i na gościec, zmarła w wieku 78 lat. Od 14 roku życia prowadzi nieregularny pod wszystkimi względami tryb życia: wina i aperitify, papierosy (do 40 dziennie od 16 roku życia!), niedosypianie, liczne stosunki płciowe. Odżywianie nieregularne i bezsensowne, często je tylko kanapki czy pasztet, przystawki, mięsa, konserwy. Nie spożywa owoców ani sera ani mleka. Pomimo tego, do 21 roku życia cieszy się pozornym dobrym zdrowiem.

W lipcu 1970 r. cierpi na napady trzęsionki, drży na ca­łym ciele, ataki trwają kilkanaście minut i powtarzają się trzy razy dziennie. Od grudnia cortisone, potem Synacthen (lek o działaniu podobnym do ACTH – pobudzający)  przejściowa poprawa.  Od kwietnia 1971 roku chodzi z trudem. Zaburzenia mowy. Kuracja na bazie benzo­diazepiny i witaminy B12 daje przejściową poprawę. W 1972 r. stan się pogarsza. W 1973, pismo nieczytelne. Nadal dużo pali. Lek "Ladropa Roche" łagodzi drżenie w czasie miesiąca. W 1974 napady drżenia są tak silne, że upada do 15 razy dziennie. Środek rozluźniający mięśnie (Lioresal Ciba), 10 kroplówek ACTH przynoszą niewielką poprawę.

Po raz pierwszy przychodzi do mnie na konsultacje 3 kwietnia 1974. Jest kaleką, całkowicie uzależnionym od otoczenia, od 4 lat niezdolny do pracy. Ma 25 lat. Waży 65 kg. Wzrost 1,65m. Chód chwiejny na bazie 20-30 cm. Stan przerażający: każdy docelowy ruch powoduje bardzo silne drżenie o szyb­kim rytmie, od głowy po stopy, o amplitudzie 5-10 cm, silniejsze po stronie prawej (nawet gdy pragnie się odwrócić na drugi bok w łóżku). Wszystkie refleksy są przesadzone a członki spastycz­ne. Siła mięśni została zachowana. Chodzi tu o SM zlokalizowana w móżdżku.

Normalne leczenie. Zakaz używania alkoholu i tytoniu. Polepszenie zaczyna się od drugiego miesiąca leczenia: jedna z rąk przestaje drżeć i pacjent może sam pokroić sobie mięso i samodzielnie zjeść zupę, chodzi coraz lepiej. Po 9 miesiącach leczenia pracuje jako agent reklamowy 40 godzin tygodniowo. By odwiedzać klientów sam się porusza metrem, przechodzi pieszo 7-8 km dziennie i może wejść na 4 piętro. Sam zarabia na życie! By dopełnić rekonwalescencji uprawia spacery i pływanie. Polepszenie utrzymuje się dopóki pacjent przestrzega zaleceń kuracji. Jednakże od 1977 r. na skutek zawodu miłosnego, zaczyna stop­niowo palić, pić i jeść jak wszyscy, i to przez 2,5 roku. Choroba odzywa się na nowo i w marcu 1979 pacjent dostaje gwał­townego ataku padaczkowego z utratą przytomności na 14 godzin z utratą kontroli czynności fizjologicznych. Po tym ostrzeżeniu, podejmuje dyscyplinę i znów dobrze się czuje. Jeździ na nartach. Dostaje pracę w merostwie jako księgowy. Bez trudu pisze na maszynie. We wrześniu 1980 zdaje egzamin zawodowy i w czasie wakacji, dla przyjemności, w ciągu 4 dni przebywa pieszo 100 km!    
                                 
W latach 1981-82 znów okres niezdyscyplinowania trwający 6 mie­sięcy, z depresją, zaburzeniami trawiennymi, wzrostem drżenia i zmęczeniem. Nie jest wyleczony, ale nauczył się kontrolować swoje ciało i opanował chorobę. Czas obserwacji 9 lat."

Przykład zaczerpnięty z eseju dr C. Kousmine Stwardnienie rozsiane jest uleczalne, który można znaleźć w oryginale pod linkiem:
http://sci.pam.szczecin.pl/~fasting/download/LITERATURA.HTM

29 października 2015

Mapa z rozmieszczeniem zachorowalności na SM na świecie


źródło: Wikipedia

Mapa świata przedstawiająca rozmieszczenie ryzyka zachorowania na SM na świecie: 

     Wysokie ryzyko
     Prawdopodobne wysokie ryzyko 
     Niskie ryzyko
     Prawdopodobne niskie ryzyko
     Ryzyko stopniowe
     Inne

Kontynuując wątek większej zachorowalności na SM w krajach rozwiniętych, warto przestudiować mapę rozmieszczenia ryzyka zachorowalności na SM na świecie. 

Z powyższej mapy wynika, że w krajach europejskich i w Ameryce Północnej ryzyko zachorowalności na SM jest największe. Natomiast w Azji, Afryce i Ameryce Południowej ryzyko zachorowalności na SM jest niskie. Niektórzy naukowcy łączą ten fakt z odległością od równika, a co za tym idzie niskim nasłonecznieniem (niskie dawki witaminy D) w krajach położonych na północ od równika. Tutaj jednak nasuwa się pytanie: dlaczego nie widać tej samej zależności na południe od równika, gdzie również występuje mniejsze nasłonecznienie, analogicznie do półkuli północnej? 

Warto tutaj zastanowić się nad innymi czynnikami wpływającymi na większą zachorowalność na SM w krajach takich jak Niemcy, Anglia, Kanada czy nawet Polska. Jak różni się nasze życie od życia ludzi w Afryce czy w Ameryce Południowej? 

Myślę, że odpowiedź nasuwa się sama. Ludzie w biedniejszych rejonach świata żyją prościej, mają więcej ruchu, gdyż nie każdego stać na samochód. Nie jedzą mięsa trzy razy dziennie, gdyż muszą sami je sobie wyhodować, a to zajmuje dużo czasu (naszym fermowym kurczakom, napakowanych hormonami i antybiotykami, potrzeba 6 tygodni!). Jedzą prosto, często to co sami wyhodują we własnym ogródku lub kupią od sąsiada. Leki są drogie, więc przy zwykłym przeziębieniu nie używają antybiotyków, starając się pomóc organizmowi zwalczyć infekcję w sposób naturalny. Jedzą dużo nieprzetworzonej żywności, więc do toalety chodzą codziennie, a to zapobiega zjawisku gnicia w jelitach, a co za tym idzie chronicznego zatrucia organizmu. Stany zapalne jelit i nowotwory jelita grubego występują tam znacznie rzadziej z analogicznych przyczyn. Podobnie jest z otyłością, cukrzycą typu 2 i na co wskazuje powyższa mapa z SM. 

Warto się więc zastanowić w jaki sposób dbamy o organizm i czy zawsze to jak żyjemy i co jemy, mu służy.

27 października 2015

Dieta w SM według dr Kousmine, powrót do żywności nieprzetworzonej


Dzisiaj chciałabym napisać na temat pracy dr Kousmine nad wpływem diety w SM. Ta szwajcarska lekarka była jednym z pionierów, używających diety w leczeniu SM i chociaż jej podejście jest bardzo proste (dr Kousmine zauważyła, że dieta człowieka w XX wieku znacznie różni się od diety ludzi przed rewolucją przemysłową) odnosiła ona sukcesy w leczeniu swoich pacjentów. Myślę, że mimo to, że nie wszystkie rekomendacje proponowane przez dr Kousmine są nadal aktualne, warto zaznajomić się z jej pracą i osiągnięciami oraz filozofią diety, gdyż jest to podstawą tego co na dzień dzisiejszy wiemy na temat diety w autoimmunologi.


Dr Kousimine (1904-1992) urodziła się w Rosji, w zamożnej rodzinie, która uciekła przed rewolucją październikową do Szwajcarii, gdzie dr Kousmine ukończyła edukację oraz pracowała jako lekarz ogólny. Mimo ogólnej specjalizacji dr Kousmine pracowała z wieloma osobami chorymi na SM. Interesowała się chorobami cywilizacyjnymi, doszukując się ich przyczyn w diecie oraz w środowisku. Dr Kousmine zwracała uwagę, że chorzy na SM mają bardzo często problemy jelitowe, które to mogą być jedną z przyczyn powstania choroby. Jelita są bardzo ważnym, ale wciąż niedocenianym organem z którym pozostajemy w bardzo ścisłym związku. Do jelit dostarczane są substancje z środowiska zewnętrznego i to jelita odpowiadają za pierwszą linie obrony przed substancjami i mikroorganizmami szkodliwymi dla naszego organizmu (o syndromie nieszczelnych jelit i jego wpływie na różne zaburzenia, w tym na choroby z autoagresji, będę pisać w następnych postach).

Dr Kousmine w swoim eseju pod odważnym tytułem: "Stwardnienie rozsiane jest uleczalne" słusznie zauważa, że w krajach rozwiniętych w ciągu ostatnich 200 lat nastąpiła nagła zmiana w sposobie odżywiania się ludności. Wprowadzono rafinowane pokarmy (np.cukier, biała mąka) z których to usunięto krytyczne dla naszego zdrowia witaminy, mikro i makroelementy. Nadużywa się pokarmów pochodzenia zwierzęcego, spożywając zbyt często mięso (nawet do 3 razy dziennie). Co więcej zmieniono sposób wytwarzania tłuszczów. Zaczęto wytłaczać oleje na ciepło, co zwiększyło wydajność procesu, jednak w tym samym czasie utracono w znacznej części nienasycone kwasy tłuszczowe, zubażając wartości odżywcze olei.  Oleje podgrzewane i utwardzane przechodzą z formy aktywnej biologicznie (forma cis-cis)  do formy trwalszej lecz nieaktywnej biologicznie (cis-trans), o czym pisałam w poście o tłuszczach. Tłuszcze trans, co warto również podkreślić są łączone z innymi schorzeniami, w tym z niektórymi formami raka.

I tutaj chciałabym zwrócić uwagę na fakt, że zachorowalność na SM jest znacznie częstsza w krajach rozwiniętych, w których faktycznie przyjął się model odżywiania opisywany przez dr Kousmine. Model ten oparty na żywności rafinowanej, przetworzonej, z dużą ilością produktów pochodzenia odzwierzęcego odbiega znacznie od modelu żywienia w krajach nierozwiniętych oraz od modelu odżywiania się człowieka przed rozwinięciem się cywilizacji (tzw. dieta paleo, o której będę pisać w kolejnych postach), gdzie SM występuje(owało) rzadko, jeśli w ogóle.

Dr Kousmine leczyła swoich pacjentów dietą opartą na owocach w pierwszych dniach diety oraz dietą bezmięsną przez kolejne 2-3 miesiące, a następnie poprzez powrót do żywienia opartego na owocach, warzywach, chudym mięsie, nabiale (pasta dr Budwig) oraz pełnoziarnistych zbożach, bez przetworzonej żywności i nadmiaru produktów pochodzenia zwierzęcego. Dr Kousmine zwraca też uwagę na konieczność rzucenia palenia oraz picia alkoholu oraz ograniczenie, gdzie to możliwe leków. Zaleca również na początku diety oczyszczanie jelit za pomocą lewatyw rumiankowych oraz w przypadku niedoborów suplementacje witaminami i minerałami.

Dr Kousmine opisuje kilka przypadków osób chorych na SM, które wprowadzając zmianę w diecie oraz stylu życia (rzucenie palenia, zwiększenie ilości snu itp.) osiągnęły remisje choroby, a w niektórych przypadkach nawet powrót utraconych funkcji. Dr Kousmine przyczyny nawrotów choroby u osób z SM upatruje w powrocie do złych nawyków żywieniowych, przemęczeniu oraz na skutek innej choroby zakaźnej, gorączki czy innego schorzenia.

Więcej na temat dr Kousmine i jej pracy można przeczytać w jej eseju zatytułowanym "Stwardnienie rozsiane jest uleczalne", który to można znaleźć pod linkiem:

http://sci.pam.szczecin.pl/~fasting/download/LITERATURA.HTM