1 marca 2016

Dr Dąbrowska i rola nietolerancji pokarmowych w autoimmunologii

Poniżej zamieszczam bardzo ciekawy fragment ze strony Dr Dąbrowskiej dotyczący diety w autoimmunologi. Dr Dąbrowska jest znana z leczniczej diety warzywno- owocowej i jest autorką kilku publikacji na ten temat. W swoich publikacjach dr Dąbrowska zwraca uwagę na rolę nietolerancji pokarmowych w powstawaniu chorób autoimmunologicznych. Przytacza również przykłady konkretnych osób, które dzięki diecie powróciły całkowicie lub częściowo do zdrowia. Jeden z przykładów przytoczonych poniżej dotyczy osoby chorej na stwardnienie rozsiane.

"U niektórych chorych, szczególnie z chorobami z zakresu immunologii, endokrynologii, neurologii oraz gastroenterologii niektóre, niestrawione do reszty białka pokarmowe mogą przedostawać się przez nieszczelne bariery jelitowe (tzw. przeciekające jelita) do krwi, gdzie pobudzają produkcję przeciwciał (klasy IgG). Są to tzw. nietolerancje pokarmowe. Identyfikację takich pokarmów można przeprowadzić przy pomocy testu na nietolerancje pokarmowe (Food Detective).

W przypadku podobieństwa tych niestrawionych białek pokarmowych do własnych białek organizmu, może dojść do autoagresji, czyli niszczenia na drodze przeciwciał własnych tkanek np. tarczycy (choroba Hashimoto), wątroby (autoagresyjne zapalenie wątroby), stawów (reumatoidalny gościec), mięśni itp. Identyfikacja i wykluczenie z diety tych nietolerowanych pokarmów stało się w naszym doświadczeniu przełomowym momentem w leczeniu wielu przewlekłych, a nawet nieuleczalnych chorób.
Dla ilustracji przedstawiamy poniżej kilka przypadków chorób z autoagresji, w których  wykluczenie pokarmów nietolerowanych na podstawie testu na nietolerancje i kuracja dietą warzywno – owocową przywróciły zdrowie.

(...)
Przykład 4. U kobiety lat 38, rozpoznano przed trzema laty stwardnienie rozsiane. Od tego czasu utrzymywał się paraliż 4 kończyn oraz porażenie zwieraczy. Jedynym ruchem jaki mogła wykonać było przywiedzenie ręki do klatki piersiowej. Również miała porażenie ośrodka mowy, nie mogła wymówić ani jednego słowa, bełkotała. Była całkowicie bezradna, wożono ją w wózku inwalidzkim. Wszelkie próby leczenia były nieskuteczne. Również próba podjęcia diety warzywno– owocowej nie dała spodziewanych efektów. Poleciliśmy wykonanie testu na nietolerancje pokarmowe, który wykazał nietolerancję glutenu, drożdży i również nietolerancję większości warzyw. Zrozumieliśmy, że te nietolerancje były przyczyną braku efektów diety warzywno– owocowej.  Należało wyeliminować pokarmy, których organizm nie toleruje. Zaczęła stosować okresowe głodówki wodne i stopniowo włączała te warzywa, które były tolerowane. Już po 2 miesiącach zaczęła następować stopniowa poprawa,  ustępował paraliż kończyn, cofały się zaburzenia równowagi, mowy, oczopląs. Również nastąpiła poprawa w badaniu tomograficznym mózgu. Także nastąpiła normalizacja wysokiego poziomu hormonu prolaktyny z czym wiązało się  ustąpienie torbieli w piersiach. Obecnie minęły 2 lata, jest sprawna, mogła powrócić  do pracy, jeździ samochodem, przestrzega diety eliminacyjnej i często powtarza kuracje dietą warzywno– owocową.

Przykład 5. U siostry zakonnej w wieku 37 lat tj. przed 10 laty wystąpił lewostronny paraliż ręki i nogi. Opierając się na kuli z trudem ciągnęła nieruchomą nogę, zaś lewa ręka zwisała bezwładnie. Gdy zastosowała dietę warzywno– owocową już po 2,5 miesiącach zaczęła stopniowo powracać ruchomość sparaliżowanej nogi i ręki. Jednakże palce lewej ręki pozostawały nieruchome. Po dalszych 1,5 miesiącach stosowania diety mogła odrzucić kule i zaczęła chodzić samodzielnie. Cofnęły się też zaniki mięśni barku i ramion,  ustąpiły też bóle kręgosłupa, gdyż wcześniej nie mogła nawet obrócić się na łóżku. Przyczyną paraliżu była zakrzepica tętnicy szyjnej i kręgowej. Badanie USG wykonane po diecie wykazało udrożnienie niedrożnej dotąd tętnicy kręgowej. Tętnica szyjna pozostawała nadal niedrożna, jak również lewa dłoń była nieruchoma. Poleciliśmy wykonanie testu na nietolerancje pokarmowe, który wykazał nietolerancję glutenu. Dopiero wykluczenie z diety glutenu i często powtarzane kuracje  dietą warzywno– owocową spowodowały że zaczęła powracać ruchomość palców lewej ręki. Dieta ta okazała się również skuteczną metodą leczenia innych jej dolegliwości: ustąpiła nadwaga, wysokie ciśnienie i cholesterol znormalizowały się, zniknęły mięśniaki macicy, także wzrok poprawił się z 3 do 0, 75 dioptrii. Pacjentka często stosuje kuracje dietą warzywno– owocową, jest na diecie bezglutenowej.

Przykład 6. Trzynastoletnia dziewczynka od trzech miesięcy cierpiała na bóle i osłabienie siły mięśni nóg. Nie mogła wstać z pozycji siedzącej, czy klęczącej, ani wejść po schodach. Badanie krwi wykazało, że enzymy martwicy mięśni były ośmiokrotnie wyższe względem normy, co świadczyło o autoagresyjnym zapaleniu mięśni. Test na nietolerancje pokarmowe, wykazał nietolerancję glutenu, mleka, jaj, marchwi i cytrusów. Podjęto próbę trzytygodniowego leczenia dietą warzywno– owocową z wykluczeniem nietolerowanych warzyw, a następnie dietę eliminacyjną. Już po diecie warzywno– owocowej nastąpiła radykalna poprawa. Powróciła pełna sprawność mięśni nóg, także wszystkie enzymy martwicy mięśni znormalizowały się. Obecnie mija drugi rok jak przestrzega diety pełnowartościowej z eliminacją pokarmów nietolerowanych, często stosuje kilkudniowe kuracje dietą warzywno- owocową. Jest zdrowa i sprawna.

Przykład 7. Pacjentka lat 54 z niedoczynnością tarczycy i zanikiem gruczołu tarczycowego w przebiegu autoagresyjnego zapalenia tarczycy (choroba Hashimoto). Od 7 lat utrzymują się wysokie wartości przeciwciał przeciw tarczycowych rzędu 1300. Cierpi też na zespół „suchego oka”, co jest wyrazem autoagresyjnego zapalenia gruczołów łzowych. Od 4 lat utrzymuje się niedowład lewostronny w przebiegu kleszczowego zapalenia mózgu (boreliozy). Jest wożona w wózku inwalidzkim. Cierpi też na silne bóle serca, jest po przebytych dwóch zawałach serca, ma nadciśnienie krwi, które dochodzi do 240/160, wysoki cholesterol rzędu 400 mg/dl, częste infekcje oskrzeli i nerek, kamicę nerkową, silny zespół bólowy kręgosłupa. Była 60 razy hospitalizowana w tym 30 razy na oddziale reanimacji. Przypadkowo dowiedziała się o diecie warzywno– owocowej, którą natychmiast podjęła. W czasie roku przeprowadziła 4 sześciotygodniowe kuracje dietą z przerwą 3 tygodniową po każdej kuracji.
Już po 6 tygodniach diety zniknęły przeciwciała przeciwtarczycowe, a tarczyca, która była w zaniku odtworzyła się. Po dalszych kuracjach ustąpił niedowład lewostronny, mogła teraz chodzić, tańczyć, jeździć rowerem. Blizny na skórze po 9 operacjach stały się cienkie i prawie niewidzialne. Ustąpiły też blizny po zawale serca, które były w poprzednich badaniach ekg. Już nie ma bólów serca, ani duszności. Ustąpił też zespół „suchego oka”, ma teraz łzy, nie ma też żadnych infekcji, ani kamicy, również wzrok poprawił się o 4,5 dioptrii. Pacjentka uzyskała pełnię zdrowia, jest bez leków, często powraca do kuracji dietą warzywno– owocową. Przestrzega diety eliminacyjnej; test wykazał silną nietolerancję na gluten i mleko. Obserwacja wynosi 4 lata."

W następnych postach będę kontynuować temat nietolerancji pokarmowych, gdyż pomimo to, że coraz więcej się o nich mówi, rzadko są one poprawnie diagnozowane. Jeszcze rzadziej łączy się je z różnymi dolegliwościami, które mogą powodować, a tutaj wachlarz jest bardzo szeroki, od bólu, wysypek, chroniczne zmęczenie, poprzez problemy gastryczne, skórne, a na neurologicznych kończąc. Warto więc obserwować organizm oraz poddać się testom na nietolerancje pokarmowe w celu zdiagnozowania lub wykluczenia alergii i nietolerancji pokarmowych w przypadku chorób z autoagresji.  

Link do strony dr Ewy Dąbrowskiej:

www.ewadabrowska.pl

9 lutego 2016

Pomysł na: tortilla z mąki gryczanej



Tortilla:
mąka gryczana
 1-2 łyżki mielonego siemienia lnianego
woda

Sos musztardowy:
2 łyżki musztardy
1 łyżka miodu
4 łyżki oleju (najlepiej wyciskanego na zimno)

Nadzienie:
dowolne warzywa, ja użyłam: szpinak, ogórki kiszone, papryka, czerwona cebula, suszona cebulka.
można dodać szynkę lub gotowanego kurczaka

Kompot:
dowolne sezonowe owoce 


Z mąki gryczanej, mielonego siemienia lnianego i wody przygotowujemy ciasto i pieczemy tortille na oleju (sposób wykonania tak samo jak na naleśniki). W osobnej miseczce przygotowujemy sos (mieszamy/blendujemy dokładnie wszystkie składniki). Na gotową tortille nakładamy sos i dodatki. Owoce na kompot myjemy i gotujemy (można dodać odrobinę brązowego cukru).Tortilla ze szpinakiem może być szybkim i zdrowym pomysłem na obiad lub kolacje. 

4 lutego 2016

Syndrom nieszczelnych jelit. Wpływ dodatków do żywności na powstanie syndromu nieszczelnych jelit.

Syndrom nieszczelnych jelit jest bardzo często wspominany w badaniach dotyczących chorób autoimmunologicznych. Zdrowe jelita stanowią barierę między organizmem a otaczającym go światem. Jednak czynniki takie jak: przewlekły stres, niewłaściwa dieta bogata w żywność przetworzoną, gluten, niektóre leki, palenie papierosów, alkohol, czy wroga flora bakteryjna mogą doprowadzić do stanów zapalnych jelit i uszkodzenia delikatnej błony jelitowej.


Nasze jelita zostały przygotowane do trawienia i wchłaniania pokarmu wytworzonego przez naturę, takiego jak: owoce, warzywa, mięso, grzyby, orzechy, oleje itp. Jednak współcześni ludzie spożywają ogromne ilości żywności przemysłowo przetworzonej i "ulepszonej". Na każdym kroku kuszą nas produkty pełne konserwantów, ulepszaczy, spulchniaczy, barwników, słodzików, a lista dodatków do żywności wciąż się wydłuża, gdyż wynajdywane są coraz to nowe substancje. 

Trzeba też zdać sobie sprawę, że dodatki do żywności służą głównie producentom żywności, sprawiając że żywność wygląda atrakcyjniej, jest bardziej uzależniająca (np. słodziki, glutaminian sodu) czy można ją dłużej przechowywać na półce sklepowej. Dodatki do żywności generalnie rzadko wnoszą wartość dodaną dla konsumenta. Często produkty wysoko przetworzone nie dostarczają żadnych naturalnych składników odżywczych, a przepełnione są tzw. chemią z którą organizm musi sobie poradzić. Przemysł spożywczy wypracował świetny marketing reklamujący takie produkty jako "zdrowe", "light", "bez cukru", "wzbogacone witaminami" itp. 

Należy też zadać sobie pytanie jakie skutki ma spożywanie żywności wysoko przetworzonej na stan jelit w długim okresie czasu? I tutaj prawdopodobnie nikt nie jest w stanie w pełni odpowiedzieć ma to pytanie. Badania nad dodatkami do żywności bardzo często robi się pośpiesznie, zwykle w laboratorium, rzadziej na żywych organizmach. Zwykle skupiają się nad wpływem jednej substancji, nie bierze się pod uwagę innych dodatków do żywności, które mogą być spożywane w tym samym czasie oraz skomplikowanych reakcji pomiędzy nimi w obecności flory bakteryjnej.
    
Niestety wraz z rozwojem przetwórstwa żywności dodaje się do pożywienia coraz to więcej dodatków. Coraz to nowe badania zwracają uwagę na dodatnią korelacje między wzrostem spożycia przetworzonej żywności a częstością występowania chorób autoimmunologicznych. Jednym z nich jest badanie naukowców z Izraela i Niemiec badające wpływ dodatków do żywności na zdrowie jelit (link do oryginału zamieszczam poniżej). 

Naukowcy zwracają uwagę na fakt, że zwiększone spożycie dodatków do żywności, takich jak: glukoza, sól, emulgatory, rozpuszczalniki organiczne, gluten, transglutaminaza organiczna i nanocząsteczki, zaburzają szczelność nabłonka jelit. Wymienione dodatki do żywności zaburzają funkcjonowanie tzw. połączeń zamykających, czyli białek łączących komórki nabłonka jelitowego. Zaburzenie funkcji ochronnej jelit powoduje przedostanie się niedotrawionego pokarmu do krwiobiegu, co wywołuje ogólny stan zapalny a może również inicjować produkcję różnego rodzaju przeciwciał. Naukowcy zwracają uwagę, że dysfunkcje tzw. połączeń zamykających są powszechne u osób chorych na choroby autoimmunologiczne, a centralna rola uszkodzonych połączeń zamykających często jest wspominana w patogenezie chorób autoimmunologicznych. 

Podsumowując coraz częściej łączy się tzw. syndrom nieszczelnych jelit na powstanie różnych chorób, w tym na choroby autoimmunologiczne. Zdrowie jelit nadwyrężane jest przez wszechobecne dodatki do żywności. Dlatego w profilaktyce i leczeniu chorób z autoagresji warto znacznie ograniczyć lub całkowicie zrezygnować z żywności przetworzonej. Więc jeśli lista składników danego produktu jest długa i większość z nich to substancje kryjące się za tajemniczym E, lepiej z niego zrezygnować, gdyż potencjalnie może wyrządzić nam więcej szkody niż pożytku.

Żródło:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25676324

21 stycznia 2016

Pomysł na: sałatka ze szpinaku




















szpinak
kukurydza
papryka
suszona cebulka
można dodać inne dostępne warzywa

Sos musztardowy:
2 łyżki musztardy
1 łyżka miodu
4 łyżki oleju  (najlepiej wyciskanego na zimno)

Warzywa na sałatkę umyć i pokroić. W osobnej miseczce przygotować sos. Sos musztardowy można dodawać do innych sałatek, mięs czy ryb. Taka sałatka jest szybka do wykonania i może być pysznym śniadaniem, dodatkiem do obiadu czy kolacją.

Uwaga: W SM jak i innych chorobach autoimmunologicznych należy uważać na warzywa psiankowate (pomidory, papryka, chilli). Ja użyłam do tej sałatki niewielkiej ilości papryki, ale dla osób silnie reagujących na psiankowate radziłabym zamianę papryki na inne warzywo.

14 stycznia 2016

Co "mówią" nasze jelita, stan jelit według bristolskiej skali uformowania stolca



Pewnie niewiele osób w ogóle zastanawia się nad tym jak często chodzi do toalety i jako że temat jest dość śmierdzący pewnie jeszcze mniej sprawdza rodzaj stolca. A to własnie kształt, konsystencja, kolor czy ślady krwi na stolcu są sygnałami organizmu na które powinnyśmy zwracać uwagę w codziennej diagnostyce naszego zdrowia. 


Dużo się obecnie mówi o wczesnej diagnostyce raka piersi i nie jest niczym dziwnym częste badanie piersi po prysznicu. O stolcu niewiele się mówi i ludzie często nie są świadomi, że częstość i rodzaj stolca wskazuje na jakość trawienia, stan jelit (ewentualne zmiany nowotworowe -stolec bardzo wąski, ślady krwi) oraz może wskazywać na zatrucie organizmu (stan chronicznych zaparć lub biegunek).

Sytuacja generalnie nie jest zbyt dobra, brak jest świadomości na temat zdrowia jelit, i że to jak często chodzimy do toalety i czy mamy chroniczne zaparcia ma duże znaczenie dla naszego zdrowia. Jednak jest jeszcze gorzej jeśli ktoś ma SM. Często u osób chorych na stwardnienie rozsiane występują problemy jelitowe. Rzadko są one diagnozowane, a często spotykam się z kompletnym bagatelizowaniem chronicznych zaparć lub biegunek u chorych na SM. Spotykałam się z sytuacjami, gdy chorzy na SM nie byli w toalecie nawet dwa tygodnie, lub z drugim ekstremum, gdy mają chroniczne biegunki 2-3 razy w tygodniu.

Trzeba sobie postawić pytania jak się czuje ktoś mający chroniczne zaparcia lub biegunki? W jakim stanie jest organizm? Czy występują chroniczne zatrucia oraz braki w odżywieniu? Odpowiedzi nasuwają się same. 

Nie można bagatelizować problemów jelitowych, a często bywa tak, że znalezienie przyczyn zaparć czy biegunek znacznie poprawia zdrowie chorego. Do najczęstszych przyczyn z którymi się spotykam należą: alergie i nietolerancje pokarmowe (najczęściej gluten i mleko ale mogą być inne), brak odpowiedniej ilości błonnika w diecie, zbyt dużo mięsa w diecie (mięso jest ciężkostrawne i długo zalega w przewodzie pokarmowym), brak ruchu oraz niektóre leki (np. kodeina). Każdy chory powinien być jednak diagnozowany indywidualnie. 

Poniżej bristolska skala uformowania stolca (BSF) pomocna w celu domowej diagnostyki stanu jelit. Pierwsze dwa typy od góry to zatwardzenie, kolejne dwa to norma, a trzy dolne to biegunka. 


żródło: zdrowie.gazeta.pl

Oprócz rodzaju stolca ważne jest również to jak często chodzimy do toalety. Idealnie byłoby iść do toalety co dziennie. Zależne jest to jednak od ilości spożywanego pokarmu, ilości błonnika w diecie oraz trybu życia (osoby leżące mogą mieć słabszą perystaltykę). U chorych z zaawansowanym SM może wystąpić problem z otwarciem zwieraczy odbytu a co za tym idzie problem z wypróżnieniem pomimo odpowiedniej diety. Pomocne mogą tu się okazać czopki glicerynowe.

Podsumowując ważne jest to jak często chodzimy do toalety oraz kontrola rodzaju stolca. Jeśli występują chroniczne problemy z wypróżnieniem należy udać się do lekarza i dietetyka w celu zdiagnozowania przyczyny i unormowania stolca. 

29 listopada 2015

Elementy opieki: pałeczki do higieny jamy ustnej


W opiece nad osobą chorą na SM mogą się przydać gąbeczki do higieny jamy ustnej. W przypadku zaawansowanej choroby można ich używać do zwilżania warg oraz do płukania jamy ustnej po myciu zębów. W przypadku braku odpowiedniej higieny jamy ustnej wzrasta ryzyko rozwoju stanów zapalnych dziąseł, co tylko pogarszałoby stan chorego. Gąbeczki można dostać w dobrze zaopatrzonych sklepach medycznych. 

4 listopada 2015

Success story: Młody paryżanin. Palenie papierosów a SM.


W leczeniu SM warto zdać sobie sprawę z neurotoksyczności alkoholu oraz dymu papierosowego. Jeśli chodzi o palenie tytoniu dotyczy to zarówno aktywnego jak i biernego palenia papierosów (gdy palą osoby w najbliższym otoczeniu). Poniżej przykład zaczerpnięty z eseju dr Kousmine ukazujący pozytywny skutek zmiany stylu życia na SM, w tym rzucenia palenia papierosów i picia alkoholu.


"Urodzony w 1949 r. Młody Paryżanin. Palenie papierosów.


Choroba postępująca, od samego początku bardzo ciężka, usytuowana przede wszystkim w móżdżku, z napadami typu padaczkowego. W ciągu 3 lat i 8 miesięcy całkowite inwalidztwo, stadium IV-V. Polepszenia i pogorszenia przemiennie. Dziadek ze strony matki zmarł w wieku 75 lat na raka gardła. Babka cierpiała na cukrzycę i na gościec, zmarła w wieku 78 lat. Od 14 roku życia prowadzi nieregularny pod wszystkimi względami tryb życia: wina i aperitify, papierosy (do 40 dziennie od 16 roku życia!), niedosypianie, liczne stosunki płciowe. Odżywianie nieregularne i bezsensowne, często je tylko kanapki czy pasztet, przystawki, mięsa, konserwy. Nie spożywa owoców ani sera ani mleka. Pomimo tego, do 21 roku życia cieszy się pozornym dobrym zdrowiem.

W lipcu 1970 r. cierpi na napady trzęsionki, drży na ca­łym ciele, ataki trwają kilkanaście minut i powtarzają się trzy razy dziennie. Od grudnia cortisone, potem Synacthen (lek o działaniu podobnym do ACTH – pobudzający)  przejściowa poprawa.  Od kwietnia 1971 roku chodzi z trudem. Zaburzenia mowy. Kuracja na bazie benzo­diazepiny i witaminy B12 daje przejściową poprawę. W 1972 r. stan się pogarsza. W 1973, pismo nieczytelne. Nadal dużo pali. Lek "Ladropa Roche" łagodzi drżenie w czasie miesiąca. W 1974 napady drżenia są tak silne, że upada do 15 razy dziennie. Środek rozluźniający mięśnie (Lioresal Ciba), 10 kroplówek ACTH przynoszą niewielką poprawę.

Po raz pierwszy przychodzi do mnie na konsultacje 3 kwietnia 1974. Jest kaleką, całkowicie uzależnionym od otoczenia, od 4 lat niezdolny do pracy. Ma 25 lat. Waży 65 kg. Wzrost 1,65m. Chód chwiejny na bazie 20-30 cm. Stan przerażający: każdy docelowy ruch powoduje bardzo silne drżenie o szyb­kim rytmie, od głowy po stopy, o amplitudzie 5-10 cm, silniejsze po stronie prawej (nawet gdy pragnie się odwrócić na drugi bok w łóżku). Wszystkie refleksy są przesadzone a członki spastycz­ne. Siła mięśni została zachowana. Chodzi tu o SM zlokalizowana w móżdżku.

Normalne leczenie. Zakaz używania alkoholu i tytoniu. Polepszenie zaczyna się od drugiego miesiąca leczenia: jedna z rąk przestaje drżeć i pacjent może sam pokroić sobie mięso i samodzielnie zjeść zupę, chodzi coraz lepiej. Po 9 miesiącach leczenia pracuje jako agent reklamowy 40 godzin tygodniowo. By odwiedzać klientów sam się porusza metrem, przechodzi pieszo 7-8 km dziennie i może wejść na 4 piętro. Sam zarabia na życie! By dopełnić rekonwalescencji uprawia spacery i pływanie. Polepszenie utrzymuje się dopóki pacjent przestrzega zaleceń kuracji. Jednakże od 1977 r. na skutek zawodu miłosnego, zaczyna stop­niowo palić, pić i jeść jak wszyscy, i to przez 2,5 roku. Choroba odzywa się na nowo i w marcu 1979 pacjent dostaje gwał­townego ataku padaczkowego z utratą przytomności na 14 godzin z utratą kontroli czynności fizjologicznych. Po tym ostrzeżeniu, podejmuje dyscyplinę i znów dobrze się czuje. Jeździ na nartach. Dostaje pracę w merostwie jako księgowy. Bez trudu pisze na maszynie. We wrześniu 1980 zdaje egzamin zawodowy i w czasie wakacji, dla przyjemności, w ciągu 4 dni przebywa pieszo 100 km!    
                                 
W latach 1981-82 znów okres niezdyscyplinowania trwający 6 mie­sięcy, z depresją, zaburzeniami trawiennymi, wzrostem drżenia i zmęczeniem. Nie jest wyleczony, ale nauczył się kontrolować swoje ciało i opanował chorobę. Czas obserwacji 9 lat."

Przykład zaczerpnięty z eseju dr C. Kousmine Stwardnienie rozsiane jest uleczalne, który można znaleźć w oryginale pod linkiem:
http://sci.pam.szczecin.pl/~fasting/download/LITERATURA.HTM